Blog > Komentarze do wpisu
Bardzo , bardzo dawno temu...
       Bardzo , bardzo dawno temu...
Był rok 2006 i nie było za dobrze.
        Czwartego września 2010 roku wspominam dawne czasy:)))  Dawno nie czytałam moich wypocin " Z tysiąca i jednych depresji i hormonalnych zamętów "...Jakoś trudno mi uwierzyć w siebie z tamtego okresu pomimo , że pewne rysy mojej osobowości w ogóle się nie zmieniły . Nadal dwa razy do roku ( średnio ) mój mózg odmawia współpracy i generuje , z sobie  tylko znanego powodu , epizody depresji . Owe epizody odbierają mi motywację do jakiegokolwiek działania: mimo to jakoś sobie radzę.Bywa różnie ale jedno jest pewne - trochę się zmieniłam - wydoroślałam ( wiem , że  w moim wieku brzmi to śmiesznie ) , zaczęłam zarabiać i osiągnęłam stan względnego spokoju.
        Bałam się zawsze , że mi się nie uda.Że zawsze będę infantylną , zakompleksioną myszą . Nie jest tak chyba - i jest to zasługą i moją i Artura - dojrzewam przy nim stopniowo , chociaż nigdy nie będzie to ani łatwe ani zawsze przyjemne.
          
sobota, 04 września 2010, anoresk